"ja już nie wierzę, ja ciągle wierzę w gnijący świat"
staję się obojętna na wszystko. lepiej? tak, moim zdaniem tak. bo moje przejmowanie się wszystkim i wszystkimi do niczego nie prowadzi, jedynie do tego, że ranię sama siebie, albo innych. w sumie to drugie też nieźle mi wychodzi. bardzo nieźle. no no. ludzie zaczynają mnie męczyć, z ich ust padają tylko oskarżenia .. staram się! do cholery, nie możecie wreszcie tego dostrzec? czemu? zrozumiałam, chyba prawie wszystko. więc czemu ciągle we mnie wątpicie? .. i nie dajecie możliwości pokazania wam, że potrafię. zresztą, jak wolicie .. trudno. mam was w d, zrobię to dla siebie, tylko dla siebie.
tralalalala, mam was głęboko w dupie !