Strasznie mi smutno i nie chce mi się nic ...
Pewnie myślicie dlaczego jest mi smuto. A ja wiem ? Jakoś mi dziwnie, nie chce mi się nic. Choć jestem dziś z siebie dumna bo na w-f na 800m byłam 5, mam się z czego cieszyć. Ale jakoś, i tak mi smutno. Mam nowe okna w pokoju, ach i jeszcze muszą dojść rorety czy jakoś tak, nie umiem tego wymawiać ... u_u
Ach, już chyba wiem dlaczego mi smutno ! W poniedziałek otrzymam blachę na zęby (aparat stały). A nie, to nie to. Nawet się tym nie przejmuję. Jakoś przeżyję dwa tygodnie na serkach. Może trochę schudnę, yeah ! Ale mam zaciesz, codziennie jakieś serki, mniam. Dobra tam, gorąco mi w policzki .