Shieeet.
Zapominam o photoblogu i twitterze, gdzie te czasy gdzie dziennie 300 tweetow xD
Praca w domu to najlepsze w moim wypadku, tylko wyzdrowieję i będę mogła już normalnie funkcjonować i zarabiać hajs. Ogólnie to tyle by wyjechać i zacząć zarabiać porządny hajs a nie to co teraz chociaż za siedzenie na dupie przed komputerem to wcale nie mało. No to co byle do matury a potem już z górki i jazda. W sumie nic mądrego nie mam do dodania.