dobrze, że ta burza słów i czynów już ustąpiła. czasami dobrze wszystko powiedzieć, wykrzyczeć nawet i w nerwach wtedy mówimy najbardziej drażniace nas rzeczy. kąpiąc sie zawsze stoje pod pryszniecem, czekam aż woda całą mnie zmoczy. zawsze myślę o rzeczach dla mnie ważnych, cennych. czasami z chęcią dalabym se porzadanie w łeb. kładąc sie do łozka zawsze kłade sie twarza do ściany, zasypiam w 2 minuty, raz na jakiś czas, nie potrafię zasnąć meczą mnie mysli, problemy, zmartwienia. zawsze wtedy kładę sie tak jak zasypiam kiedy śpisz u mnie, wołam dextera i staram się zasnąć, zawsze jednak nastepuje po tym wszystkim TEN moment w któtrym o niczym innym nie marzysz jak dać se już spokój i usłyszeć te słowa mówione do ucha,