Co za dzień, co za szczęście...
Siłownia, basen, rozcieta noga, szalony pan ratownik Robert, koniec pływania </3
Półrocze tragiczne, pojde ulice zamiatać chyba :D
Ogólnie to tęsknie za wszystkimi, jak nie góry do Mahometa, to Mahomet do gór czy jak to tam było, ale w sierpniu...
love
love
love