uwielbiam ta pania i uwielbiam to zdjecie. <3 szkoła. dość ciekawie. szczególnie na wigilijce. łamanie sie opłatkiem. bezcenne. :D życzenia federicy i bartosza wymiatały. :D na fizyce o mało nie zasnełam. oczywiście przez tego głupka. :D ale pobudka była miła. dziekuje. ;* jasełka. dużo śmiechu. :D natalko właśnie za te teksty cie uwielbiam. :D <3 yeee. powrót z marcinem. obiecuje sobie że już nigdy nie wsiade do jego auta. chyba że najpierw sie pomodle. :D popołudnie z kamilkiem. ;* z nudów zakładaliśmy rolete w moim oknie. :D na poczatku było cieżko ale daliśmy rade. :D choinka ubrana. oczywiście kochany braciszek pomagał. ;* wieczorem wybrałam sie do mamy. ;* na poczatku zostałam pobita przez moje kochanie. mam pełno siniaków. ble. oczywiście gdy już wybierałam sie do domu to te słodkie oczka prubowały mnie zaczymać. ale nie dałam sie. za to bicie to niech sie do mnie nawet niech nie przytula. aaa. i tak go kocham. <3 jutro znów sie z nim widze. yee. <3
haa. i w końcu spotkałam przemka. chyba z rok go nie widziałam. :D o dziwo mój stukniety braciszek odprowadził mnie do domu. :D nie obyło sie bez naszych głupich pomysłów. :D to pominiemy. :D chce mi sie spać. chyba zaraz wskakuje do łózka bo czeka mnie cieżki dzień. no i w końcu jutro grzywka bo dziś nie było na to czasu. :D zimno. przypomniało mi sie dziś jak wjechałam pod samochód i doszłam do wniosku że ja to mam szczeście w życiu.
' zadzwonił do niej żeby powiedzieć o wypadku. odebrała z uśmiechem na twarzy niczego nie świadoma. z tym samym uśmiechem wykrzyczała ' hey kochanie. ! a on cicho ledwo mówiac oznajmij że chce jej coś powiedzieć ale prosi by sie nie denerwowała. zatrzesły sie jej rece. ' co się stało. ? skarbie nic ci nie jest. ? była zdenerwowana. wyczuł to. bał sie jej reakcji. nie chciał by płakała. powiedział tylko krótkie ' kocham cie. a ona pewna że to jeden z jego żartów obrażona rzuciła słuchawka. na do widzenia dodała tylko ' jesteś podły. ! kiedyś naprawde ci się coś stanie a ja nie uwierze. ona siedziała z telefonem w reku pewna że zaraz znów zadzwoni i przeprosi a on leżał na ulicy. płakał i krwawił. nie chciał by sie martwiła. wolał by była obrażona ale nieświadoma.
Inni zdjęcia: ... szarooka9325... maxima24133. atana... maxima24... maxima24... maxima24Kometka. ezekh114Mroczne miejsca. ezekh114... maxima24... maxima24