najepszy pies na świecie...
grzeczny, mądry, cierpliwy, posłuszny...
brak mi słów jak go jeszcze opisać...
legowisko, miski, ręczniki, smycz i szelki... wszystko dalej leży na swoim miejscu i nikt nie ma odwagi tego schować..
nie wierzę w to co sie stało i w to że już nigdy go nie wykąpię, nie pogłaszczę, nie wyjdę na spacer :(
8 lat przeleciało i nigdy już nie wróci żadna z tych chwil...
mój kochany Tibuś :(
nie potrafię sobie z tym poradzić i chyba nigdy nie przestanę płakać :(