"I nie wiem już czemu wybieram drogi przyjazne dla fałszu,
dobrze znane sępom,
a ślepy los rzuca nam kłody pod nogi,
zamiast je omijać, my zwalniamy tempo.
Nie chcesz już tego, ta
nie wiesz dlaczego wypadło nam z rąk
to o czym mówiliśmy, że tu nie mieliśmy nic tak prawdziwego.
Nie wiem już o co walczyć mam,
przecież co chwile się zmienia tu cel tej podróży
Minie już lato i znów będzie wrzesień
dobrze wiesz że jesień nam nigdy nie służy
Mów co czujesz
mów co myślisz a może się w końcu nam uda dogadać
Milczenie jest złotem
to dureń wymyślił
milczenie jest tym przez co się nie układa nam
Nie potrafię żyć tak niepotrzebnie.
znów do Ciebie łapię dystans
I nie potrafię przestać ani wytłumaczyć,
dlaczego ze mną jest tak.
Nie potrafię pisać o czymś innym
kiedy między nami znowu cisza.
Chcesz to mnie nie lub ale kilka kartek nie potrzebuje sequelu.
Nie potrafię się zamknąć
nawet kiedy wiem i rozumiem że warto i
ciągle nie potrafię zasnąć kiedy zastanawiam się,
Czy u Ciebie światło zgasło już.
Mam dość słów nieznaczących nic,
choć wyglądających nieźle
może czas zamknąć ten rozdział,
skoro nie potrafię powiedzieć Ci kim dla mnie jesteś."