Jesień naszych dni
Czuję, że nie patrzysz już na mnie tak jak kiedyś i szczerze to nie wiem czy się cieszyć czy nie,
bo nie wiem co oznacza ten wzrok. Nieistotne, polubiłam niepewność i niejasności w życiu dzięki Tobie.
Lubiłam każdą jesień, ale zeszłoroczną najbardziej ze wszystkich do tej pory, ten
czas kiedy chodziłyśmy nie szukając się, ale wiedząc, że chodzimy po to, żeby
się znaleźć. Później był kolejny etap, następny, jest dobrze i jeżeli to ma się skończyć to nasz
następny początek ma być jeszcze lepszy.
Zapomnij.