a teraz wos ,wos i tylko wos,
bo wypadałoby jutro cokolwiek napisać :d
Mimo to kochała go nadal,
bo- po raz pierwszy w życiu- poznała, co to wolność.
Mogła go kochać choćby miał się nigdy o tym nie dowiedzieć,
nie potrzebowała jego pozwolenia,
by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu.
To własnie była wolność - czuć to,
czego pragnęło jej serce,
nie bacząc na to co pomyślą inni.