Koty, koty everywhere,
Szkoda, że nie grzeją tak jak psy w nocy :<
Chyba to był najgorszy dzień w tym roku.
Niewyspana, przeziębiona, zmarzżnięta, głoda i wkurzona szłam na ,,trening".
Po czym okazał się nie wypałem, tylko się na wkurzałam na konia. Trace wszelą cierpliwość do niej.
Strasznie mnie boli kręgosłup od spania na ziemi i lewa łydka, jestem wykończona
A czeka mnie zajebisty okres, gdzie będę spędzać noce przy książkach, no cóż trzeba wydolić do świąt i codzienne wstawanie o 5.00 lub spóźniona, w zależności czy budzik swoją niebiańską mocą umie mnie budzić.
Ide śpiochać, zlewam poniedziałek.
Czuje się jak wrak