brak sił by wstać o 6:00, bo po co ? po co wstawać i iść do szkoły, a potem wracać tu i patrzeć całe popołudnie w jeden punkt za oknem? brak sił, by w domu cokolwiek zjeść, wypić. nie chce mi się, bo po co ? po co robić cokolwiek, dla kogo? dlaczego jedna osoba może zabrać Ci chęci i siły do zrobienia czegokolwiek? jakim prawem odchodząc zabiera Ci wszystko co miałeś? to kompletnie nie fair. Chciałabym się nie przywiązywać do ludzi. mieć dobre kontakty, ale nie wpadać w przyjaźnie i bliższe kontakty. Bo ludzie, chcąc odejść, nie patrzą na twoje uczucia. Nie chcą o nich słuchać. Zabierają Ci, co tylko chcą i odchodzą bez żadnego `przepraszam` czy `wybacz`. Bez słowa Cię zostawiają. Płaczę myśląc, ze osoba, dla której było się w stanie zrobić prawie wszystko, która była jednyną osobą, jaką się miało, kochało, potrafi powiedzieć `najwidoczniej nasz czas się skończył`. Jak to możliwe?
nie lubię wracać do domu ze szkoły i spędzać czasu na parapecie, patrząc w Twoje okno.
Tęskniąc za Tobą.