W czwartek się zaczął, dziś sobota, jutro albo pojutrze już go nie będzie.
Ciekawe ile będę ważyć?
Cholernie chce mi się palić i mam cholerną ochotę na chmielowego zamulacza.
Czy wspominałam, że Luby powiedział wczoraj do mnie Mar.. i ugryzł się w język?
Marta to jego była, z którą się wczoraj widzieliśmy.
Ona też pierdoliła, że jest gruba i go tym wkurzała.
Coś muszę w sobie zmienić.
Chyba matce zajebie jednego fajka. Na razie jestem bez kasy żeby własne kupić, a i tak wiszę prawie dwie dychy.
Nawet nie wiecie jaka to radość nie być w ciąży i móc robić tyle rzeczy! :)