Ostatnio Luby tyle ważył.
Ale nie powinnam przytyć, mało jadłam.
Mam coś w rodzaju okresu.
"Coś w rodzaju", bo nie leci normalnie.
Może powiem o tym mamie?
No bo przecież w końcu się nie ruchałam, to nie może być ciąża!
Luby też tak mówił.
To dobrze, że mnie nie olał kiedy mu powiedziałam, że mi się spóźnia.
Dziś zjadłam dużo z rozpaczy.
Nie wiem co mam z sobą zrobić.
Jest 19:30 a ja muszę się nauczyć z historii i angielskiego.
Cholernie mi się nie chce.
I jest strasznie zimno.