No tak, większa połowa wakacji już za nami a ja dalej nie zrobiłam nic szczególnie pożytecznego. Cały czas jestem na walizkach i już powoli zapominałam jak wygląda mój pokój.
Bułgaria udana. Opalona (aż za bardzo), wypoczęta i pełna energii wróciłam do domu. Trochę się stęskniłam.
Tak naprawdę ten wyjaz dał mi wiele do myślenia, mimo że to smutne i trudne ale chyba jednak prawdziwe patrząc na sytuację która mnie przywitała tu w domu. To prawda, że ludzie szybko przychodzą i tak samo szybko odchodzą z naszego życia, niestety....
A dziś w nocy towarzyszy mi Chris Cornell :>
https://www.youtube.com/watch?v=_pcWbnQDMD0
cholernie nudny wieczór.