Wczoraj spoantanicznie wybraliśmy się na Mazury. Mieliśmy odpocząć ( mając dzieci brzmi to wręcz śmiesznie) no i w sumie to wróciliśmy tylko bardziej umordowani niż jakbyśmy zostali w domu ;P Zofia w drodze powrotnej przez wiekszość drogi dała nam taki koncert że długo go zapamiętamy :| Całe szczęście że Junior był grzeczny.
W sierpniu planowaliśmy jechać na tydzień do mojej siostry do Gdańska bo ma tylko 10 min spacerkiem do morza ale mój mąż po wczorajszej wyprawie jest zrażony :/ Oby mu przeszło, a jak nie to najwyżej pojadę z dziećmi pociągiem :o
6 SIERPNIA 2020
20 LIPCA 2020
11 LIPCA 2020
9 KWIETNIA 2020
2 KWIETNIA 2020
15 MARCA 2020
6 MARCA 2020
2 MARCA 2020
Wszystkie wpisy