Przyszły ciężkie czasy :(
Obyśmy nie skończyli jak słoneczna Italia. Tego się boję najbardziej.
Planowaliśmy chrzest Zosi na maj /czerwiec ale w obecnej sytuacji się wstrzymujemy aż wszystko się uspokoi. Nie mamy ciśnienia.
Do samego końca nie robiliśmy 'zapasów' bo uważaliśmy to za szaleństwo, ale w czwartek zaraz po tym jak zamknęli szkoły ludzie dostali małpiego rozumu i rzucili się na sklepy, to aż poprosiłam męża żeby wracając z pracy kupi dodatkowo 2 kg mąki, cukru i 2 l mleka bo wszystko wyczyszczą :D
6 SIERPNIA 2020
20 LIPCA 2020
11 LIPCA 2020
9 KWIETNIA 2020
2 KWIETNIA 2020
15 MARCA 2020
6 MARCA 2020
2 MARCA 2020
Wszystkie wpisy