photoblog.pl
Załóż konto

Przyszły ciężkie czasy :(

Obyśmy nie skończyli jak słoneczna Italia. Tego się boję najbardziej.

Planowaliśmy chrzest Zosi na maj /czerwiec ale w obecnej sytuacji się wstrzymujemy aż wszystko się uspokoi. Nie mamy ciśnienia.

Do samego końca nie robiliśmy 'zapasów' bo uważaliśmy to za szaleństwo, ale w czwartek zaraz po tym jak zamknęli szkoły ludzie dostali małpiego rozumu i rzucili się na sklepy, to aż poprosiłam męża żeby wracając z pracy kupi dodatkowo 2 kg mąki, cukru i 2 l mleka bo wszystko wyczyszczą :D

 

Dodane 15 MARCA 2020 ze strony mobilnej , exif
451