a wiec.... zgodzilam sie. przerazona jestem i przeszczesliwa jednoczesnie. boje sie, ze to wszystko miedzy nami popsuje, ze jest za wczesnie .... ale z drugiej strony, kto ustala zasady w zwiazkach? kazdy jest indywidualny. i nie ma odpowiedniego czasu, uniwersalnego dla wszystkich. a najpiekniejsze jest to, ze Ty widzisz w tym same plusy i ciagle znajdujesz kolejne. i jestes w tym tak bardzo racjonalny i kochany, ze nie potrafie Ci nie wierzyc :* zreszta, wiele To miedzy nami nie zmieni, tak na prawde. przynajmniej uwolnimy sie od niektorych sytuacji i ludzi, ktorzy tak bardzo uprzykrzaja nam zycie. bedziemy tworzyc wlasne zasady, lub nie bedziemy mieli ich wcale. Wszystko zalezy od nas, wszystko przed nami! :)
Moj Boze, chyba doroslam. Dziwne uczucie. :D
Tak czy owak, jeszcze dwa miesiace. W sumie... chcialabym juz :)