noo i koniec.
dotarło do mnie.
nowy etap tak jakos.
tylko że ja nie chce troche tego nowego.
a z drugiej storny chce.
nie wiem.
cięzko.
ale chyba jakoś damy rade nie ?.
a no bo taki dzień na wspomnienia. myśli itd. a to tak od środka dobija.
dobra koniec. bedzie ok.
[dlaczego nie mozemy jutro tak razem podejsc o 8 na msze i tam zostać ? :(.]
no to jutro 9 pod 1 LO.
Moi na zawsze ;***********************.
koooochaaaaaaaaaaaam <<<<<<<<<<<3. tak bardzo. <<<<<<<3.