Dzisiejsza fotka jest zrobiona z gazety, bo chce się podzielić z wami, że napisali o naszej szkole, i teamie w magazynie. Ogólnie to mega fajnie, bo została doceniona nasza ciężka praca, i co prawda nie zajęliśmy z drużyną podium na mistrzostwach ale pomimo tego, i tak odnieśliśmy wielki sukces. Ja jestem drugi od prawej, bo wszyscy wyglądają tak samo i ciężko mnie rozpoznać.
Teraz chce wam powiedzieć o takiej książce, nie jestem pewny czy pisałem o tym wcześniej, ale w nawiązaniu do Szkolnego Tygodnia Różnych Kultur chciałbym się do niej odnieść, A więc, szkoda wydaje ci na koniec szkoły taką wielką książkę, z dosłownie wszystkimi legitymacyjnymi zdjęciami uczniów począwszy od freshmanów po seniorów, druga część książki składa się z działów takich jak football, cheerleaders, dance i wiele wiele innych. W nawiązaniu z tym tygodniem kulturowym w szkole, samorząd uczniowski przeprowadził ze mną wywiad, jako osoba z Polski, i zrobili o mnie plakat który wsiał w szkole, i także dołączają wywiad ze mną do tej szkolnej książki do działu Kultura. Także, mega się cieszę z tej książki bo to będzie chyba jedna z ważniejszych pamiątek, będę mógł pokazać wszystkim moich znajomych itp.
Następnie napiszę o balu. Jest to taki oficjalny bal szkolny dla wszystkich seniorów. Nie są to takie zwykłe szkolne tańce tak jak wcześniej, tylko poważne przyjęcie w takim jakby zamku. Jest to taki typowy bal, podczas którego będzie wybierana najpopularniejsza para szkolna, jak ze wszystkich amerykańskich filmów. Ja postanowiłem zaprosić Britney, tradycja nakazuje, że trzeba zaprosić drugą osobę w jakiś specjalny sposób, tak więc wraz z Macall pojechaliśmy podczas szkoły i 'włamaliśmy' się do jej chaty. I rozstawiliśmy ścieżkę z cukierków prowadzącą z jej pokoju do łazienki, w której był bukiet kwiatów, z kartką na której był jakiś wierszyk, z zapytaniem czy pójdzie ze mną na bal. Teraz trzeba załatwić wszystkie organizacyjne sprawy. Grupę już prawie, że znalazłem bo postanowiliśmy z Lukiem być razem, tylko musimy zwerbować więcej par. Do tego kupno biletów, wypożyczenie specjalnego garnituru ( bo nawet jakbym miał swój własny to by mnie w nim nie wpuścili, musi być specjalny) I takim oto sposobem za dwa tygodnie szykuje się fajna zabawa.
Święta Wielkanocne różnią się trochę od tych w Polsce. Najważniejszy i chyba jedyny ważny dzień był w niedziele, podczas której wszystko się działo. Tutaj zwyczaj mówi, że podczas nocy z soboty na niedziele, przychodzą króliki wielkanocne ( coś jak święty mikołaj) i zostawiają koszyki z prezentami/słodyczami, i rozrzucają po ogrodzie, i w domu plastikowe jaja ze słodyczami w środku. Więc w niedzielny ranek poszliśmy do kościoła, później był konkurs na szukanie jaj, i kto zebrał najwięcej (bo były pochowane) wygrał. Następnie obiad i po świętach.
Szkoły teraz nie ma, jak wcześniej pisałem mamy wiosenną przerwę od szkoły. Pogoda jet cudowna już jakieś 25 stopni, także się nie nudzę codziennie jest co robić. Po przerwie świątecznej pierwszy tydzień normalnego chodzenia do szkoły, następny będzie trochę pojedynczego wolnego, bo będzie to tydzień balu który odbędzie się w piątek, a także w tym tygodniu odbędzie się koncert taneczny dla szkoły, na którym będziemy tańczyć te indywidualne pokazy, będzie to także konkurs. Trzeci tydzień od przerwy świątecznej, mam chyba 2 dni szkoły i wyjeżdżamy do Californii, wycieczka ta jest już tak blisko a ja jeszcze nie znam dokładnego planu. Wiem tylko, że dajemy tam jakieś pokazy, bierzemy udział w turnieju, później czas na zwiedzanie Los Angeles, Hollywood, i w drodze powrotnej Las Vegas. Po wycieczce, będzie już jakiś 10 maja. Jeszcze trochę szkoły bo 24 maja jest zakończenie roku, i powoli czas na pakowanie, poskupywanie pamiątek i powrót. Także od praktycznie teraz do wyjazdu, mam dużo do roboty, ale cieszę się bo dzięki temu uda mi się wycisnąć z tego wyjazdy do Stanów jak najwięcej.
Pozdrowienia z upalnego Utah.