Zacznę od najświeższych faktów które ostatnio się wydarzyły. A więc, ostatnio umówiłem się na rozmowę z moim szkolnym konsulem, bo chciałem z nim obgadać dwie sprawy. A więc pierwsza z nich była moja klasa - muzyka którą wziąłem sobie na ten semestr ze względu na brak innych opcji. Ale że ta klasa mnie po prostu wkurzała i nudziła postanowiłem z tym coś zrobić, i konsul mi powiedział że mogę mieć po prostu nic podczas tej lekcji. No i tak zrobiłem i się mega cieszę bo mam 1,5 godziny wolnego w ciągu dnia, i mogę robić co chce. A tym bardziej, że podczas tej lekcji Amanda i Daniel mają 'praktyki' w bibliotece to mam gdzie spędzić ten czas. Drugą sprawą było przypomnienie o napisanie matury GED. Więc on zadzwonił gdzieś, przedstawił moją sytuacje i pokierował że muszę jechać do innego miejsca. Tak też zrobiłem, początkowo napisałem pre-test taki sprawdzający czy mogę podejść do tego GED-u. I udało się 29 maja będę pisał ten test. A do tej daty muszę zacząć się przygotowywać do tego, a zacząłem już dziś zapisując się na dodatkowe lekcje w tej innej szkole 2 razy w tygodniu po 3 godziny, taki przygotowywaczy do tego testu. To cieszę się mega. No i w szkole, bo rzuceniu tej muzyki, wszystko inne bardzo dobrze, wszystko pozaliczane, i jest git.
Turniej - zawsze dużo pisałem o tym, ale w tej notce tylko napiszę parę słów. ogólnie bardzo udany. Zajęliśmy 5 miejce z Lauren w Pre-Champ było ciężko, ponad 60 par, i się mega cieszymy z finału. A w kategorii 5 tańców zajęliśmy 23 miejsce, uważam że także bardzo udane miejsce, wiadomo że się nie spodziewałem niczego wielkiego po tym, ale zrobienie kilku rund i skończenie na 23 uważam za bardzo dobry wynik. Poza tym z teamem standard medly zajęliśmy 5 miejsce, i latino medli 8 miejsce. Te miejsca także ok. Turniej który zamienił się w mój dom przez 4 dni był ogólnie fajny. Spotkałem wielu Polaków, którzy oczywiście wszystko wygrywali. I rozmawiałem nawet z paroma Ruskami, i Ukraińcami.
Wspomnę jeszcze o mile spędzonym weekendzie ze znajomymi, a przede wszystkim z Britney z którą byłem na MORP. Jest to szkolna impreza. ( z której jest zdjęcie). W piątek wraz z grupą spędziliśmy cały piątek poczynając od różnych 'aktywności' poprzez obiad w pizzeri i dyskotekę w szkole, kończąc na jedzeniu pianki przy ognisku do 2 w nocy. Było mega duzo brechtów a przede wszystkim z naszych kostiumów, których nawet nie chce nigdzie ujawniać w internecie haha.
Wydarzyło się trochę więcej ostatnio. Byliśmy wesprzeć Daniela podczas wręczania mu odznaki harcerskiej. Odwiedziliśmy Rafę w domu, bo leży przykuty do łózka, ma coś z nogą. Połaziliśmy po sklepach trochę. I takie tam...
Poza tym dużo planów na najbliższą przyszłość. Przełożona wycieczka do Salt Lake City na kwiecień, oprócz tego w kwietniu szykuje się tygodniowa przerwa od szkoły, podczas której planujemy wyjechać gdzieś dalej. W maju najlepsza wycieczka do Californi. Jeżeli chodzi o najbliższe plany, to w najbliższy piątek idziemy z nowymi znajomymi 'wyjść' ale niestety nie mogę zdać relacji. W sobotę szykuje się jakiś wielki karnawał obok w mieście, jest to jakiś taki jeden z najbardziej wielkich karnawałów tutaj w okolicy będzie dużo ludzi, muzyka ale dokładnie nawet nie wiem jaki jest tego temat i o co chodzi, ale w każdym razie wybieramy się na niego.