Witajcie Robaczki!
Jak Wam minęła majóweczka?
Ja w pierwszy weekend wybyłam do między innymi: Bierutowa, jednej z dzielnic Warszawy, Morskiego Oka czy RZEPAKU! Jak wiadomo, rzepak najważniejszym celem corocznej wycieczki, dlatego pomimo naszych krzywych twarzy macie oto to zdjęcie :)
Ale żartuję. Tak naprawdę nie byłam na morkim oku ani w Bierutowie. Za to w 3 dni odwiedziłam: Ostavę (Czechy), Balaton z Tihany (Węgry), Budapeszt z cieplutkimi termami (Węgry), Bratysławę (Słowacja), gdzieś po drodze zachaczyliśmy jeszcze o Wyszehrad (polecam!), kończąc na Szczyrbskim Jeziorze (Słowacja) oraz posiłku w "Bidzie" (Polska) ;D. Zazdrościcie? ja tak naprawdę sama sobie zazdroszczę!
A potem zrobiłam sobie aż jeden dzień odpoczynku i poleciałam na panieński do Zakopca .
Podsumowując: jesli umrę w tym roku to na pewno z braku pieniędzy!