Wiem, że rozmazane, ale mniejsza. Liczy się fakt, że wchodziłam pod wielką górkę. :)
Po feriach..
Dzisiaj rano z łóżka wstałam z wielkim uśmiechem. Oczywiście żartuję. Nie miałam ochoty wstawać ani iść do szkoły.
Teraz na nowo zaczynamy rutynę.
Nie wiem po co pisze te notki.. jedna jest kopią poprzedniej..
Dam sobie na jakiś czas spokój i odezwę się jak będzie coś nowego.
Jeszcze nigdy nie zaskoczyłeś mnie tak bardzo jak wczoraj.
Bardzo Ci za to dziękuję.
Kocham Cię! <3