Galop bez strzemion jak widać.
***
Do lewego16:
Ja nie prowadzę wojny z nikim od tego zacznijmy ...
Nie zastanawiałeś sie dlaczego nie mogłam sobie poradzić z Majorem ?
Dlatego że cały czas jeździłam na takich mułkach jak Karina czy Śliwa ... to raz, a dwa : nie tylko w Balczewie skaczę i nie tylko tam jeżdżę; jeżdżę w stajniach w których JEŻDŻĘ , UCZĘ SIĘ CZEGOŚ, a nie WEGETUJĘ.
Ja nie piszę że w Stangrecie niczego się nie nauczyłam, bo nauczyłam [np. wolty i półwolty, podstawy półsiadu], ale w S. NIGDY nie wyjechałabym w teren, a skakałabym maksimum 20 cm.
Jak chcesz tam jeździć - nie zabraniam; wyrażam tylko swoje zdanie ... zauważ że Agatha14karmen też już u Was nie jeździ i cieszy się z tego faktu !
W Balczewie konie nie są zepsute przez rekreacje; sądzę że nie utrzymałbyś Penny czy Pirata w terenie. Żaden nie staje dęba, nie bryka...
Konie mają o niebo lepiej niż w wiadomym nam klubie bo mają wiele, wiele hektarów łąk, na którym przebywają zawsze, niezależnie od pogody.
Niezależnie od pogody jeździmy; pozwala nam na to padok, duży i wszechstronny; nie ma na nim nigdy takich wielkich kałuż jak na tym malutkich padoczku w 'Twoim' klubie. Na naszym nie ma takich problemów jak kałuże na całości padoku i błoto w 3 tygodnie potem.
Żaden koń nie chodzi też 5 godzin w upale, nawet pod początkującymi...A co się tyczy wyjazdów w teren: ja wyjechałam już na drugiej lekcji, wspomniana wcześniej Agatha14karmen na 3... to świadczy o tym, że w Balczewie nie istnieje podział na tych którzy siedzą w stajni całymi dniami i na tych którzy nie, wszyscy są równi, jeżeli instruktorka uważa, że dana osoba sobie poradzi to znaczy że poradzi na pewno... [ten kawałek już się tyczy Twojego komentarza].
I najlepiej uznajmy, że koniec tematu; ja będę jeździła tam gdzie jeźdzę, Ty też... i koniec.
***
A dzisiaj nudy się zapowiadają.
Grają coś ciekawego w kinie ?
***
Wszyscy wszystkich znają tylko ja taka opóźniona
.
Bywa.