Złoilyśmy kawał Tatr, że hej
jednego dnia zrobiłyśmy pięć szczytów w Zachodnich w tym najwyższy polski (Starorobociański) i najwyższy Tatr Zachodnich w ogóle (Bystra)
Śmiałam się śmierci prosto w twarz: HA HA HA na Świnicy i Zawracie
po czym
zostałam użądlona przez pszczołę w cukierni na Krupówkach...
... ręka mi ostatecznie nie odpadła (choć do dziś mogę każdemu chętnemu pokazać siniaka na zgięciu łokciowym, na którego nie pomógł nawet plaster z Elsą z Krainy Lodu)
Za to usłyszalam najśmieszniejszy tekst na podryw ever: Łatwiej zdobyć Rysy czy Twoje serce? ;) (no pewnie, że Rysy, gdyby ktoś miał wątpliwości, ja proszę państwa nie mam serca, zostawiłam je w Tatrach)
Ponadto były ARABY w NOWYCH WROŃSKACH, dziękujemy Właścicielowi po raz kolejny za TAKIE podjęcie Gości, czyli nas! #ZEARULEZZ #hajsmusisiezgadzać #studentydziwneelementy
i był PPAG który kolejny raz rozwalał co tylko mógł w schematach, które sobie zrobiłam na swój użytek i myślalam, że jest pięknie i cacy...
Nowy rok akademicki, już czwarty (!!!!), nowa szkoła, z którą będę się mierzyła weekendami, praca za psie pieniądze pchająca się drzwiami i oknami oraz Poznań, po prostu. Za pięć dni wszystko wróci do normy.
17 MARCA 2018
23 SIERPNIA 2017
7 MARCA 2017
11 LISTOPADA 2016
17 WRZEŚNIA 2016
1 SIERPNIA 2016
20 LIPCA 2016
19 CZERWCA 2016
Wszystkie wpisy