Każdego dnia ''zakładam'' sztuczny uśmiech.
Niby wszystko okej ale od środka rozpi#rdol.
Mówia będzie dobrze. Choć ciężko w to uwierzyć.
"możesz się załamać i do ręki wziąć żyletkę
podjebać swoje żyły i zatrzymać swoje serce,
a może zacisnąć zęby i ruszyć do ataku"
Może czas wziąć się w garść? I spróbować zapomnieć?
Ostatnie dwa tygodnie szkoły a tu największy zapierdol,no to dzieki. -.-
Za to wakacje zapowiadaja się całkiem fajne <3
Może czas zacząć spełniać marzenia?
Zmienić cos w życiu.
PYTANIA? -----> http://ask.fm/WiktoriaDziedzic