dzisiaj a właściwie wczoraj z Paucią troche posiedziałysy , potem z Sarą ;)
jutro to samo chyba się zapowiada ;) misiu w Warszawie a ja umieram z nudów , wracaj do mnie skarbie ! :(
Sobota zapowiada się miszczyk , trzymamy kciuki ;)
razem przetrwamy wszystko. e
Mareek. ;*
ps: już prawie 5 miesięcy ;)