doprowadzasz mnie do szaleństwa, do obłędu, do utraty tchu.
odwiecznym problemem przedstawicielek płci pięknej są faceci. my nie rozumiemy ich, oni nas.
ale czym byłby świat bez nich? bez tych ciągnących się za nimi zapachami męskich perfum, kaloryferami
i tym, że przy nich czujemy się bezpieczne, no kuźwa zapewne niczym.
ale oni nie zdają sobie sprawy, jaką mają nad nami moc, jeśli już zawrócą nam w głowie.
później pozostaje płacz i zgrzytanie zębów. ale i tak ich kochamy, pomimo wszystkiego
i jesteśmy w stanie wybaczyć im zbyt wiele.
a tak ogólnie to: bitch do you want to die?!