udowodnił mi, że można tęsknić do czegoś, czego się nigdy nie posiadało.
nie żeby to wszystko było chujowe jak barszcz, że się tak wyrażę.
mając na myśli wszystko, mam na myśli siebie i to co ze mną związane, jakiekolwiek relacje.
czemu niektórzy ludzie potrafią mieć całkowicie wyjebane i jest im wszystko jedno,
a czemu inni przejmują się każdą drobnostką? to jest tak niesprawiedliwe.
ale moje rozkminy nie sprawią, że świat to zmieni, także dziękuję.
29 stycznia, czekam.