Hy. Dzień Mega.
Wróciłam już.
Musiałam o 3 wstać. :/.
Potem lot z niezłymi przygodami. xD
Dojechałam do domu i kaputttt haha.
Masakraaa..
Jeszcze jakiś ciul na mnie kichał w samolocie .Bleeeh. Masakrycznie.
Potem tak wysoko lecieliśmy.. bo była mega mgła... że myślałam że nas wypizda z tego samolotu. xD
Myślałam że mi ucho oderwie od tego ciśnienia. xD
I ogólnie. W pompe. xD
Ale dało się przeżyć.
Haaa... Jutro wolnee... ihhaaaaa... xDD
Trzeba będzie zeszyty przepisywać, oł noł. xD
Ogólnie to kÓl. xD
Nie poznajesz mnie? Ja tak samo nie poznaje siebie...
Pozdro dla tych, co trzeba.