Znów moje życie wygląda tak samo...
Już mam dość. Każdy dzień wygląda tak samo. Dzień w dzień robię to samo. Dobrze, że przynajmniej nie jem tego samego.
Dzisiaj jak się obudziłam miałam dość burdelu panującego w moim pokoju i zabrałam się za sprzątanie. Bezlitośnie wyrzucałam wszystkie nie potrzebne rzeczy ( troche nagromadzilam) i powiem wam, że od razu milej. Co nie zmienia faktu, że nie lubię swojego pokoju. To sprzątanie to trochę torowanie sobie drogi do remontu. Jedną część tapety mam- błękitna w białe wzory ale nie chcę jej na całym pokoju. Szukam jakiś inspiracji ale chyba zakończę na kilku ścianach w tą wzorzastą tapetę i kilku białych.
Czy tylko ja mam wrażenie, że moja notka jest bez ładu i składu??
Ps. Dalej bez pracy...