Nietypowy loading o tyle, że nie dotyczący jak zwykle ładowania czegoś on line czy komputerowo, tylko to przyjemne ładowanie- przed strzelaniem.
Tylko ten, kto miał doczynienia z bronią ostrą i jej odpowiednikami potrafi docenić przyjemność ładowania nabojów do magazynka, czy to pudełkowego, czy to do bębna.
Na zdjęciu pakowanie łusek do magazynka z CZ75, czyli popularnej CeZetki Siedem- Piątki.
O samej replice w następnej notce.
Wakacyjnie. Drugi miesiąc na L4. Wbrew ogólnej opinii, wcale nie jest tak fajnie.
Nie żebym tęsknił do biura.. Po prostu mam dość kaszlu i stosu leków.
Przygotowania na Ortegę pełną parą... Tylko obawiam się, że nas, USMC będzie troszkę za mało..
Śmieszne to, że nawet nie pytając, bynajmniej nigdy o to nie prosząc i nie myśląc o tym dostałem przydział jako... D-ca całego kontyngentu Marines w Kolumbii. Po prostu pięknie. Mam za mało ludzi żeby utrzymać w porządku miasteczko, i zapewnić jakie- takie bezpieczeństwo jego mieszkańcom. I konsulowi. Który tu ma mnóstwo nietypowych znajomości.. Czasami zadaję sobie pytanie, czy on na pewno jest po naszej stronie...
Jak mówiłem, za mało nas na pilnowanie miasta.. A co dopiero rafinerii!
Ostatnio chodzą słuchy, że handel koką nam się pod nosem rozwija.. w oddali widać wyładowane wozy ciężarowe.. moje chłopaki robią co mogą. Nie marnujemy HMMVW w hangarach, jeżdżą w te i wewte.. i nic. Czasem zostaną ostrzelani, czasem wygwizdani z krzaków. Nie złapiesz ducha w jego leśnej krainie. A po to nas tu wysłano.
Wspaniale że Waszyngton nas wysłał i wyekwipował. Szkoda że nie dostrzegają tego, że brak ludzi doprowadzić może do straty tych, których już wysłano. Ponadto, brak nam ciężkiego sprzętu.. a i częśći zapasowe do wozów HMMVW są na ukończeniu. Czego nam na szczęscie nie brakuje, to amunicja. Ale martwy Marines nie zastrzeli nikogo więcej. A szpital polowy licho wyposażony... Nie wiem co zrobię. Dogadać się, czy rozpocząć otwartą wojnę? Na pewno muszę mieć na oku tego naszego konsula.. i bossa miejskiego kartelu, który niby nie handluje, który niby wspiera Rząd... a jednak patrzy na nas z dziwnym uśmieszkiem.
Muszę natychmiast skontaktować się z Pentagonem by przysłali tu kogoś. I to nie dyplomatę.. Najlepiej dwa bataliony naszych Marines, z dwoma kompaniami LAW i plutonem abramsów. Co do śmigieł, już dawno proszę o wsparcie z powietrza.. i nic. "Zagrożenie SAMami i artylerią plot uniemożliwia wykonywanie lotów nad zamkniętym terytorium Kolumbii". Psiakrew! Powtórka z wietnamu?!