Wszystko mnie denerwuje.. wręcz wyprowadza z równowagi. Denerwuje mnie W., który dzisiaj się dziwnie na mnie spojrzał. Denerwuje mnie H. i jej te debilne teksty (czasem myslę, że są na jej poziomie intelektualnym). Denerwuje, wręcz wkurwia K. za ogół /miałam dzisiaj być grzeczna, bo ranna spowiedź do czegoś zobowiązuje;)/. Nie było mnie w domu i paczka z książkami pojechała w ch** <- to mnie też denerwuje...
jak sobie przypomnę to dopisze.