Dlaczego to wszystko musi być czasami takie trudne. Dlaczego zaślepiają nas jakieś durne problemy, które nie mają kompletnie żadnego znaczenia? Dlaczego nie skupiamy się na tym co powinno być dla nas teraz najważniejsze i być naszym priorytetem? Po co nam kurwa to wszystko... Ani Tobie nie jest łatwiej dzięki temu, ani mi. A na mnie (i nie tylko na mnie) najbardziej się to wszystko odbija... Naprawdę tracę już siły... Dawno nie było ze mną tak źle, ale staram się trzymać w jednej całości, bo już niedługo przyjdzie na świat osoba, dla której będę całym światem. A świat nie powinien być w kawałkach, tylko w całości, prawda? Muszę udawać. Po prostu udawać, że jest dobrze. Choć wcale nie jest. Jest mi ciężko. I jestem z tym sama. Muszę ciągle zaciskać zęby i pięści, żeby zmusić się do działania, choć tak naprawdę mam ochotę skulić się w kącie i ciągle płakać. Nikt mnie już nie słyszy. Nikt mnie nie dostrzega. Wśród tłumu otaczających mnie ludzi już dawno nie czułam się tak kurewsko samotna... A może było tak zawsze, tylko tego nie dostrzegałam?
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24