i właśnie tego Słońca Ci życzę
schowanego zawsze w kieszeni płaszcza
by ogrzać się jego ciepłem
i uśmiechnąć się tak szczerze jak to tylko możliwe
jeszcze kredek które pomalują świat na same pastelowe kolory
albo wiem! zaczarowanego ołówka
no i może
lakieru do paznokci, który nie odpryskuje
mebli niegromadzących kurzu
skarpetek, które same się piorą
i samoprasujących sukienek
ciepłego obiadu zawsze na stole
i zapachu porannej kawy
i wiosny, i lata, i jesieni, i zimy
a w każdej z tych pór roku
szczęścia tak ogromnego, że trudno je ogarnąć sercem
trwającego dłużej niż chwilę
albo
chwili trwającej wieczność