Nooo... Nareszcie mi się fota załadowała oO.
Kucze, musiałam ją zmniejszyć.!
Ale dość jęczenia x]
Ciekawa jestem za ile mi się znudzi prowadzenie tego... pamiętnika.
W sumie to zrezygnuję jak pod zdjęciem będzie 0 komentarz.
Nie ma nic gorszego niż totalna zlewka czyjejś pracy... -.-'
1 września... Data która zawsze wzbudzała we mnie ciarki... Nawet te poniżej pasa.
Niech sobie mówią co chcą ale ja chce do szkoły.
Chce do tych za małych ławek, śmierdzącej gąbki od tablicy, brudzącej dłonie kredy
i oczywiście do tych... no... ćwoków ze szkolnego korytarza.
I super, wszyscy zdali :)
Dobra kończę, bo nie chce Was zanudzić.
Do następnej notki :)