_chcę bardzo usłyszeć słowa, które obok siebie nigdy nie były. tak bardzo chcę byś powiedział je mi, by była w nich obietnica. taka głośna! by odbiła się od ściany miliony razy jeszcze. bym w ciągu chwili nieokreślonej usłyszała ją jeszcze wiele, wiele, wiele razy. bym jeszcze drgania tych słów czuła w głowie w całej sobie długo, długo, długo..
by powtarzały się, nakręcały się od nowa, nakręcały mnie od nowa, upewniały mnie..
_chcę wiedzieć czego moge chcieć od Ciebie [chyba już nic?]. chcę dotknąć sobą każde twoje miejsce, chcę widzieć w Tobie swoje odbicie - lustro, które zawsze odpowie tak, bym drgania twych słów czuła w głowie, w całej sobie długo, długo..
..długo o tym myślałam. wnioski? - żadnych.
maj 'o9.
dostałam dziś od Ciebie dawkę szczęścia. wyjątkowo, jak nigdy. rozumiałeś jak nigdy, nigdy nikt. na swój sposób. nie znając, zaprzeczając, doradzając. pragnełam poznać Cię. udało mi się. czy do końca? tak na prawdę chyba Cię nie znam. jesteś obcy. ale tak blisko. z Tobą razem - wszystko i nic.
fajnie w końcu pogadać z kimś, kto mnie nie zna. kto nie wie, że ja to ja i ja jestem jedna. dla Ciebie na nieszczęście jestem jedną z wielu.
czerwiec 'o9.
jesteś tu. ale jakby dalej, niż wcześniej. przy mnie, jedna wielka kobieca słabość - nadzieja. smsy, późne rozmowy wieczorową porą do rana. wspólny wyjazd. przyzwyczaiłam się do Ciebie.
_siebie, układam siebie, w stosunku do Ciebie, do prawd. właściwie w porządku naszym - własnym. pasuje, wszystko pasuje.
lipiec 'o9.
wszystko już gotowe. `już mi niosą suknię z welonem`. będzie super! na pewno. jestem pewna. za bardzo, zbyt do przodu, ciągle w tyle. jeden moment, chwila. ciesz się chwilą? nie warto! nie zawsze warta zapamiętywania. a raczej zapominania. zraniłeś. przepraszam? ja nie mam za co. mam to gdzieś. na ile? dzień, dwa? sekundy stają się wiecznością. zdarza się.. `przecież ona nie ma się o co obrazić.` a więc czemu nie piszesz? nie dzwonisz? to był pretekst? do powrotu, do początku który miał nie istnieć? zero wyjaśnień. a w mojej głowie tysiące wersji. pogrążają mnie, zostają. a Ty? po Tobie to spływa. jak make-up po cyckach. ^
_to nie prawda, ze Ciebie już nie mam.
sierpień 'o9.
są rzeczy co bolą, co wolą raczej nie wychodzić na wierzch, tylko topić się na dnie.
i wiesz co? chyba polubiłam tęsknotę. ona przynajmniej przy mnie jest. nie tak jak Ty.
bo to już nawet nie chodzi o to, że mocno zraniłeś.
tylko o to, że nawet nie próbujesz wrócić.
wiem, że w sekundę nie powstanie nic na zawołanie. nie jesteś blisko ani daleko. jesteś we mnie, a ja w Tobie.
nie przebywasz tylko jesteś.
wrzesień 'o9.
_dziś też za mną szedł. był przy mnie. dla Ciebie jego widok kłóciłby się z tym, który ja zwykle lubię.
i znów.. spróbuj przejść choć kawałek po tej drodze, która zdawała się
dla Ciebie być..
spełnię się gdy zapragniesz mnie. wiesz? moje ciało tęskni, drży - głupie. zapamiętało, że Ty potrafisz je wyrwać z uśpienia. i nie potrafię zachłysnąć się innym powietrzem niż Twoim.
i dalej..
może znaczysz więcej niż sam wiesz
może pragnę Cię bardziej
niż ktokolwiek kiedyś pragnął Cię
może jesteś głuchym milczeniem
kiedy pytam dokąd iść
może nie chcę w taki sposób żyć
nie chcę być twoim grzechem
który wolisz z siebie zmyć
i nie ma Cię
i nie wiem już gdzie jesteś,
ale dobrze,że nie wiesz co u mnie,
bo pękło by Ci serce..
_jestem typem pechowca.
najpierw spotyka mnie jedno szczęście, potem 10 pechów.
a teraz spotkałam Ciebie,
więc teraz czeka mnie co najmniej sto pechowych sytuacji,
bo Ty jesteś moim szczęściem.