photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 27 GRUDNIA 2012

" Czym jest miłość ?

Czy to żądzą, co pcha nas w jed­no miej­sce?

Karze nam myśleć o jed­nym & a może chęć po­mocy dru­giej oso­bie za wszelką

cenę ? Na­wet jak to ich zat­ra­ci w ciem­ność & a może obo­wiązek wo­bec

dru­giej oso­by, tak by żyć było jak trze­ba i nikt nie miał do nas

pre­ten­sji ? A może myśle­nie o dru­giej oso­bie cały dzień i noc, tak jak by

była obok nas, tak jak byśmy z nią roz­ma­wiali mi­mo, że jej obok nie ma i

nie wiemy nic tak na prawdę o niej ?

A dla mnie miłość to jest to coś, gdy Ta oso­ba jest dla nas

naj­ważniej­szym przy­jacielem, gdy umiemy od tak z nią wsiąść pa­tyk i

udać, że to miecz, a je­zioro to ocean nies­kończo­ny.

Krzyknąć do niej: nasze przy­gody zły pi­racie są nies­kończo­ne i będą trwać, aż skończy się

świat. To za­bawa przy świet­le księżyca, śmiejąc się i czuć się jak małe

dzieci, a na ko­niec po­wie­dzieć "Kocham cię". To oso­ba, która pot­ra­fi nas

wysłuchać, gdy ma­my prob­lem i do­radzić, gdy nie wiemy co da­lej. Ot­rze

łzy w mo­men­cie, gdy nikt nam nie chce pomóc, nie poz­wo­li nam uciekać, a

będzie stać obok i nas wspierać, gdy wa­li się nasz cały świat.

Będzie dla nas do końca stać na drodze, gdy ta się wa­li. Tyl­ko dla nas będzie

trzy­mać zam­knięte pod kluczem dwa ma­giczne słowa "Kocham Cię".

Gdy dzień do­bieg­nie końca i miłość um­rze, to o po­ran­ku na­rodzi się na no­wo, jak

niemowlę z płaczem. Do­piero jak się do nas przy­tuli wszys­tkie nos­talgie

ser­ca prysną, bo to ten mo­ment, gdy nie umiemy od­dychać bez niej, gdy

nasze ser­ce bi­je jak dzwo­ny kościel­ne, gdy um­rze pa­pież&

Po­nieważ nie możemy przeżyć myśli, że dru­ga oso­ba by nas mogła zos­ta­wić.

Zro­bimy wszys­tko, by dru­ga oso­ba była szczęśli­wa, na­wet brew so­bie chce­my ją

chro­nić, po­nieważ ją kocha­my. Gdy­by to oz­naczało ra­ny ot­warte dla nas,

my się nie cof­niemy mi­mo wszys­tko. Miłość, to ten mo­ment, gdy pa­li się

nasz dom i może się wszys­tko za chwi­le skończyć, a ona mówi "Nie mar­tw

się", a my jej wie­rzy­my, bo to nasz naj­większy przy­jaciel. Pot­ra­fi nas

og­rzać na An­tar­ktydzie, jed­nym słowem roz­ba­wić, gdy płacze­my. Spra­wia,

że zna­my nasze przez­nacze­nie i idziemy przez życia smut­ki - ra­dośnie.

Życie na­biera ko­lorów tęczy, noc sta­je się jaśniej­sza, zi­ma sta­je się

ciepła. Gdy się starze­jemy, czu­jemy się młod­si, że wiemy, że jest naszą

połową na zaw­sze, a nie na te­raz. Bo spra­wi, że la­ta są dniami, a dni

la­tami, że nie boimy się jut­ra.. "

                                                                                         Boteq

 

 

 

 

 

See you in your dream

~ukrytaona