Stare.
Chce już Lloret.
Chce już jutrzejsze zawody z Weroniką.
Jeśli mnie nie będziesz ranił, mogę obiecać, że będę się uśmiechać. Boję sie tego uczucia. Boję się tego, co sie ze mną dzieje.
Nawet nie wiesz jaka jestem wkurwiona gdy gadasz z innymi laskami. Nawet nie wiesz jak bardzo, kurwa.
Nawet nie wiesz jak bardzo jestem o Ciebie zazdrosna..
Mimo wszystko kocham moją klase. Dzięki wam się dziś śmiałam.. dobrze, że jest taka lekcja jak wdż.
Wkurwiają mnie ludzie, którzy oceniają, a nie wiedzą.
Nawet nie wiesz jak cierpiałam gdy czytałam twoje pewne posty na twitterze.
Pojawiły się nowe rany.
Nie myślałaś o tym, że ja tez cierpię, co?
Przecież to ja jestem taką wredną suką. Bo Cię wystawiłam.
Tak myślisz, prawda?
Szkoda że nie rozumiesz. Ale nic na to nie poradzę. Nie mam siły, wiesz?
Chorwacja miała być nasza, pamiętasz?
Mówiłaś że Oliwia może pojedzie z nami bo jej tata tez pracuje na kopalni.
Okej, fajnie. No ale kurwa! Potem zmieniamy na Hiszpanie. Też ok.
Ale czego nie potrafiłam znieść?
" NO TO HISZPANIA OFICJALNIE MOJA I OLIWII <3 "
koniec.
Nie dam się kurwa..
I jak mam się nie czuć jak piąte koło u wozu?
Sama mnie wykluczyłaś.
Nie pomyślałaś że cierpiałam.
Nie pomyślałaś, że się pocięłam.
Nie pomyślałaś.
O mnie.
Nie.
Mówiła, że będzie dobrze.. że damy rade.
I co kurwa?