mam gdzieś, te wszystkie plastikowe uczucia, sztuczne uśmiechy. udawanie szczęścia, tylko po to, aby oszukać własną podświadomość. imitacja radość,nigdy nie wyjdzie naturalnie.
`ona wstaje każdego cholernego dnia i stara się żyć. każdego pustego dnia.. teraz już bez Ciebie. nie jest jej łatwo. musi być dobrą aktorką. tak dobrze udaje, że nic jej nie jest. i nawet nie płacze wtulona w ramiona kogokolwiek. najgorsze jest gdy zostaje sama, wtedy już nie ma przed kim udawać, nie ma kogo oszukiwać. siada w rogu pokoju i płacze. bezsilność ją zabija... bo ona lubi usiąść na swoim parapecie wsadzić słuchawki w uszy i patrzeć na gwiazdy. lubi wtedy płakać i wspominać wszystko, co dobre i złe. bo w życiu piękne są tylko chwile, bo ona nigdy nie zapomni tego za czym tęskni... `