chciałam miłości, a miłość chyba i mnie chciała
stać się musiało, że pokochałam
niezbudowana, dzień dobry na do widzenia
ekscentryczna, arogancka , taka do niechcenia
odpychająca, wrząca, spektakularnie drażniąca
teraz miłością i szczęściem eksplodująca
szukałam, znalazłam smutek i szczęście
i to wszystko w jednym geście
kobieto niepoważna, Ty głupia ironistko
bo miłość to albo za mało, albo już wszystko
cześć, czołem