Wspaniałe doznanie towarzyszy nam, gdy znajdujemy coś drogocennego.
Coś czego nikt wcześniej nie dostrzegł.
To jak znalezienie banknotu o wysokim nominale na zatłoczonym molo.
Ludzie mijają go, depczą, ale go nie widzą.
Więc dlaczego akurat my a nie ktoś inny?
Łączymy się w pary z różnymi osobami.
Niektóre związki trwają długo a inne ledwo zapisują się w naszej pamięci.
Pomimo to uczą nas czegoś.
Sprawiają, że uczucia stają się dojrzalsze.
Wtedy pojawia się ktoś, kogo tylko my znamy.
Jakbyśmy wreszcie byli gotowi na to co pragniemy sobie ofiarować.
Odnajdujemy ją mimo trudu przebytej drogi, jakbyśmy urodzili się z wewnętrza mapą,
która prowadzi nas do celu, gdzie nasze życie nabiera sensu.
Obudziłam się przed piątą. Za oknem lało, deszcz wystukiwał swoje melodie.
Położyłam dłoń obok. Nie było pusto. Był On.
Niech tak już będzie zawsze.