Siedział sobie, taki samotny na plaży, na składanym krzesełku, z naciągniętym kapturem i butelką piwa w ręku. NA PEWNO BYŁ BARDZO WRAŻLIWYM CZŁOWIEKIEM I PRZEŻYŁ ZAWÓD MIŁOSNY (przecież nie przyjechałby pokontemplować sobie nad tym, jakie to życie jest piękne).
a Chyba muszę sobie powiesić na szyi tabliczkę z napisem ''Proszę się nie sugerować moją mimiką twarzy''. Dżizas, ile razy można mi narzucać, co akurat sobię myślę? WCALE TAK NIE MYŚLĘ!
be Wypożyczyłam sobie książkę, uwagauwaga, ''Jak sobie radzić ze zmęczeniem i wyczerpaniem''. Podczas jej czytania, dzielnie walczyłam, żeby nie zasnąć. Jak dotychczas dowiedziałam się, że mam osłabione nadnercze. A idąc tym tokiem myślenia, to może być skutkiem mojej chronicznej... przypadłości. I kiedy mówię, że jestem zmęczona, to tak jest.
ce Into the Wild. Niesamowite.