Wracam 23:15 do domu : * , wlokę się powolnym, mozolnym, krokiem w kierunku pokoju z dwoma aparatami... I oto piękny widok moim oczom się ukazuje. Mój brat i jego hardkorowe pozycje do spania. Zapewniam to jego noga. I ręka też. A łóżko jest w poprzek. :)