popołudniowe szaleństwa z Siorką i śpiewającym Radosławem w tle <3 prawie jak szalone życie.
Przygotowania do studniówki idą zastraszająco szybko i gładko, oraz wbrew pozorom bezboleśnie :D Pięknie. Pomijając oczywiście próbę poloneza w szpilkach xd dama nie powinna się do tego przyznawać, ale niemal zginęłam.
Mam tak straszne problemy jak dobór kolorów albo "wziąć pasek czy nie" albo "dwa tosty czy trzy" a krytykuję innych xd cóż za żenada, wypadałoby przestać.
sobotnie przedsięwzięcie :) nie w całości :(