Standardowo, jak to u Edyty:
charyzma, muzyczny orgazm, teksty genialne 100/10, barwa ta sama co kiedyś, wszystkie utwory na miarę ponadczasowych hitów i ogólnie, co tu więcej mówić:
EDYTA JESTEŚ KURWA GENIALNA!!!!
Więc nie dziw, że płyta ma JUŻ status złotej.
[a nastapiło to po 24 godzinach od premiery!]
Mistrzostwo <3
Zapowiedzią tej płyty był singiel `Niewinność`, a nie, jak większośc sądzi, `Witaj w moim świecie` czy `Rozbitkowie`. Tyle że to było 11 lat temu, więc prawie nikt już o tym nie pamięta...
W każdym razie na tę płytę czekać nam przyszło 15 lat...
15 lat.. ile to tygodni i dni... to wręcz nie wyobrażalne, że można zniknąć ze sceny na TAK DŁUGO i i nadal mieć prawo bytu od tak, bo się postanowi wrócić. To się nie zdarza. Powroty w tej branzy zazwyczaj są trudne i bezlitosne, wszyscy starają się utrzymać jak najdłużej, żeby miec pewnośc, że nie będa musieli zniknąć.
Ona zniknęła z własnego wyboru, po czym wróciła jakgdyby nigdy nic po 15 latach...
W międzyczasie w 2002 wydała Niewinność, podsyciła ogień i zniknęła na dobre w momencie gdy wszyscy uwierzyli w jej powrót. Później przez wiele lat media dosypywały drewna do tego płomyka nadziei w sposób bezlitosny próbując przewidzieć, kiedy (i czy w ogóle) album się ukaże, oraz co się tak naprawdę dzieje z Edytą. 15 lat zgadywania i czekania...
Kocham moją intuicję, która po raz kolejny mnie nie zawiodła.
Od 2007 powtarzałam wszystkim niedowiarkom, że Edyta wróci.
Byłam tego pewna i nadal nie wiem dlaczego, nie potrafię tego wytłumaczyć.
No i stało się, wróciła. Wślizgnęła się do radia, telewizji, do serc nowych słuchaczy, nowego pokolenia... Jak? Bez problemu. Fenomenalne. W ogóle się nie zmieniła muzycznie, to nadal ta sama wokalistka, której piosenki są tak charakterystyczne, że nie da się ich nie poznać. Ten głos w naszym kraju zna KAŻDY.
Co najbardziej zadziwiające, nie potrzebowała żadnych udziwnień. W czasach komercji i muzycznego chaosu ona wróciła ze swoim słynnym spokojem, opanowaniem. U Niej liczą się emocje, nie seksowna choreografia.
Nadal nie żałuję, że wydałam 200zł na bilet, żeby móc Ją usłyszec na żywo ze starymi piosenkami, bo teraz, gdy Renovatio w końcu pojawiło się na sklepowych półkach, na iTunes, Muzodajni, YouTube - Edyta rozpoczęła kojeny rozdział w sweju muzycznej wędrówce.
Mam nadzieję, że znów nie zniknie na kilkanaście lat!