Nie muszę Ci mówić że Cię kocham
To mój scenariusz
Sam się tego domyślisz
Z czasem poczujesz mój dotyka przez zapisane słowami kartki
I powiesz że mnie potrzebujesz
Gdy zniknę gdzieś w głębi nieba&
30 czerwca 2007
Wyjeżdżam. Za dużo się ostatni stało. Przyjaciele nie są już przyjaciółmi. Nie, nie ze względu na tego głupiego miśka. Zabawa zabawą, nic nie zrobili. Mam dość tego że nie są bezinteresowni, zawsze czegoś wymagają. I wyjeżdżam, wrócę 3 września. Do Tych co kochali i zawsze będą kochać. Czyli do nikogo.
Mam dość tej atmosfery w domu, nie istnieje tutaj, po prostu przebywam, śpię, i denerwuje. Pfffffffff& co z tego że denerwuje? Najmniejszy problem. I wiem że będę tego wszystkiego żałowała, gdy stracę to co mi zostało. Byłam wszystkim co miałam, jestem teraz niczym dla siebie. To co mam jest w łyżeczce do herbaty, ale jest. I teraz idę, tam gdzie nie dosięgną mnie te paskudne chwile, gdy tylko żyletka pomaga przetrwać. Znowu się cięłam. Na nogach& I to nie były głupie kreski. Chciałam wyrazić moją nienawiść do całego świata, więc napisałam co czułam& Miałam w sobie pustkę, więc opisałam moją pustkę& Co wycięłam& Piękną czaszkę, zdolności artystyczne mnie nie opuściły, to jeszcze mam&
Pragnieniem nie wiedzy jest to by nigdy się nie dowiedzieć
Pragnieniem wiedzy jest to by chłonąc jak najwięcej
Moim pragnieniem jest spaść z najwyższej wieży
I nigdy nie dotknąć świata prawdziwego.