I po chuj się starasz ? On i tak ma wyjebane ...
Kiedyś Ci powiem jak puste były wieczory bez Ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata, koc i Twoje zdjęcie.
Chciałbym Cię jutro zobaczyć. Nawet jeśli trwałoby to tylko sekundę.
Najważniejsza litera w całym alfabecie ? pierwsza litera jego imienia.
Zacznijmy od tego że Cię kocham, zakończmy na tym że nie przestanę.
Robisz się 'niewidoczna' i czekasz na niego, a gdy on już się zjawi nie masz odwagi zmienić statusu na 'dostępny'.
Prawdziwe szczęście jest dopiero wtedy, gdy wiesz, że druga osoba je odczuwa . nie liczy się to, że to ty przeżywasz najbardziej, że cierpisz . to nie ma znaczenia , gdy na prawdę kochasz.
Jeżeli zdanie zaczyna się od 'no bo kurwa' to znaczy że coś jest nie tak.
Stał pomiędzy ścieżkami z napisem 'zależy mi', a 'mam wyjebane' i każdego dnia zmieniał swoją trasę, rujnując całe moje wnętrze.
Mam nadzieję , że przyjdzie taki dzień w którym z czystym sumieniem będę mogła powiedzieć , że jesteś dla mnie nikim i żałuje tego jak bardzo mi na tobie zależało.
Szczęściem był kolor Jego oczu, Jego śmiech, Jego obecność.
A Ty jakbyś się czuł, gdyby cholernie ważna dla Ciebie osoba, z każdym dniem oddalała się coraz bardziej?
Najgorsze uczucie? gdy wiesz, że jemu nie zależy, a mimo wszystko wciąż masz nadzieję, że napisze.
Może nigdy juz nie będziemy razem, ale wystarczy mi to, że jestem w pobliżu ciebie. Że na ciebie patrzę i widzę jak z kim rozmawiasz. Ale mimo to żałuję, że nie jestem tą osobą z do której mówisz.
Miłość jest wtedy, kidy nawet gdy boli wybrałbyś tego samego człowieka.
Proszę, wróć, tęsknie...
Nie obiecuj. obietnice sprawiają ból.
Wiesz kiedy naprawdę kochasz? Kiedy się do Ciebie nie odzywa, odrzuca połączenia, a Ty nadal dzwonisz. Kiedy powoduje, że po Twojej twarzy spływają łzy, a Ty nadal chcesz z nim być. Kiedy budzisz się w środku nocy i masz ochotę napisać mu sms 'Kocham Cię' chociaż wiesz, że odczyta go dopiero rano.
Nie potrafię z ciebie zrezygnować, przepraszam.
Stali w deszczu patrząc sobie w oczy. - co teraz z nami będzie? - zapytała go a łza spłynęła jej po mokrym policzku. - to chyba koniec. - odparł trzęsącym się głosem. przytuliła się do niego najmocniej jak tylko potrafiła. - pamiętaj, że cię kocham. - szepnęła mu do ucha i odeszła. rozległ się pisk opon kiedy się odwróciła zobaczyła jego leżącego na środku drogi całego zakrwawionego. piszczała i krzyczała, cała mokra od deszczu usiadła na chodniku, wyjęła żyletkę z kieszeni i wolnym ruchem przejechała nią po żyłach. obydwoje odeszli z miłości do siebie.
On - największe ciacho z całej szkoły, chłopak o którym marzyła każda dziewczyna. ona - zwykła dziewczyna która najwięcej czasu poświęcała na naukę, ani brzydka ani ładna. nie miała przyjaciół, każdy się z niej wyśmiewał. obydwoje dostali główne role w przedstawieniu szkolnym, zbliżyli się do siebie, częste spotkania, miło spędzony czas, obydwoje się w sobie zakochali, lecz z niego ciągle się wyśmiewali kumple, zrezygnował z przyjaciół dla niej. byli ze sobą dwa lata, kiedy zaszła w ciążę zostawił ją, powiedział że nie zamierza wychowywać dziecka. wyjechała za granicę nie pozostawiając po sobie żadnego śladu, a on do tej pory próbuje ją odnaleźć, miłość do niej nie daje mu spokoju.
Chciałabym żebyś był terz, bym mogła zadzwonić do Ciebie, wypłakać się, powiedzieć jak mi ciężko, a Ty nawet jak byś nie umiał pomóc, powiedział byś, że jesteś ze mną i wszystko będzie dobrze, tak niewiele, takie nic, a potrzebne do funkcjonowania.