Nienawidzę nie wiedzieć co się dzieję. Tak mega mnie to wkurwia. ;]
On to chyba uwielbia, sprawiać, że nigdy nie wiem na czym stoję.
Normalka, przyzwyczajam się?
Zero odzewu, potwierdzenia, że jest dobrze.
Zero zainteresowania.
Zero rozmów.
Nienawidzę.
Zdjęcie jak zdjęcie, jest aktualnie wszędzie.
No nic, zaczynam od nowa ;)
Ale ciągle nie mogę się zdecydować co zrobić ;>
Niech ktoś zadecyduje za mnie, noooo.
Kto podejmie za mnie decyzje - dostaje ciastko ;D
Mateusz