photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 6 STYCZNIA 2009

WIec jest wtorek. Koniec wtorka, wtorku. Obejrzalem sobie film zatytulowany wall-e kilka razy, a co nie. Bardzo fajny. Nawet ma jakies w sobie ukryte przeslanie, i to nawet nie jedno. Dzien mija jak dni inne, no moze z niewielkimi odstepstwami od reguly. Rano czlowiek sie budzi, wstaje przed poludniem i jedzie do tej, ze tak to nazwe uczelni. Choc ostatnio to to zaczelo anwet uczelnie przypominac, czlowiek sie musial zaczac uczyc. Ba, uczyc. Przetwarzac tony materialu w ciagu zaledwie jednego dnia, kombinowac ze wszystkich mozliwych zrodel wsyztskie mozliwe notatki, kserowki i inne takie tym podobne bzdety. Ale da sie zyc. W sumie, to to wcale normalny dzien nie jest, wrecz na swoj sposob wyjatkowy ;]

 

 Chcialbym, a raczej chcialem, w tym wlasnie momencie zakonczyc te jakze nudna i nic nie warta notke. Juz wkladalem chipsa firmy "top chips" wyprodukowanego dla BIEDRONKA do mej bezczelnej mordki, gdy ten ow chips postanowil ordynarnie wypasc mi z palcow i bezczelnie wrecz spasc na ziemie. Karygodny czyn godny najsurowszej kary. I wpadla mi w ten czas (kurwa, co za slownictwo) pewna mysl. Gdzies kiedys ktos cos tam wspominal, ze gdy cos spadnie na ziemie, to na danym przedmiocie pojawia sie w 1sek pewna odgornie okreslona ilosc zarazkow. Ilosc ta byla dosc duza, niebagatelna wrecz rzeklbym. I czlowiek tak sie teraz zastanawia, w sumie to ja sie zastanawiam, comam zrobic. Jest kilka opcji:

 

- podniesc chipsa i wyrzucic - to rodzi poczucie zmarnowania jedzenia, a to powoduje ze przed oczami mymi pojawia sie obraz glodujacych dzieci gdzies tam w afganistanie, kambodzy czy innym zadupiu swiata 3.

 - podniesc i zjesc - tu znow rodza sie obawy o moje jakze skromne zycie. A jesli akurat pech chcial i trafila sie gdzies tam na wykladzinie jakas zbieranina waglika, ptasiej grypy lub innego ciekawego stworzonka? Pewno gdzies tam jest, i tylko czeka az mi jedzenie spadnie, by na nie wejsc i mnie zabic. Szatanski plan, nie ma co.

 - przydeptac i udawac ze nic sie nie stalo - tu z kolei zwyczajnie syf sam sobie robie w pokoju. Do tego karmie wszystkie szalone wirusy i bakterie na tym skrawku wykladziny. I pewno sie tam jeszcze jakis grzyb zalegnie i mnie zwyczajnie zajebie za kilka dni, jak tylko urosnie.

 

 

Problem pozostanie nierozwiazany...

Komentarze

stencelppg wpie*rdolilbym go ze smakiem
07/01/2009 13:46:59
czyzan Ja bym go umył i zjadł xD
06/01/2009 23:54:57